Sorry Polsko !!!


droga

Gdzieś między Ouidą a Figuig

W 2009 skończyłem studia na Religioznawstwie Uniwersytetu Jagiellońskiego, zacząłem Arabistykę. Pomyślałem o zrobieniu doktoratu, zdałem więc egzamin i pocieszyłem się trochę. Po 3-4 miesiącach nie studiowałem już niczego. Zrezygnowałem, szybko poszło. Wróciłem do pracy w barze, w którym pracowałem podczas studiów. Odłożyłem dzięki temu trochę złotówek. W połowie 2010 nie było mnie już w kraju… Rzuciłeś doktorat żeby jeździć na wycieczki po świecie? Głupi jesteś? Może trochę tak. Wyjechałem do Norwegii. Przez miesiąc niczego nie znalazłem, i jak to w takich przypadkach bywa, pojawił się element szczęścia. Zadzwoniła znajoma: „Przyjeżdżaj do Walii!” Wcześniej jednak pobyłem sobie kilka tygodni w Skandynawii. Tak jak dotychczas z lekką pogardą myślałem o Polakach pracujących na Wyspach, tak samemu przyszło mi robić to samo. Wyłączyłem dumę, bo ona tylko szkodzi. Sorry Polsko! Najlepsza decyzja w moim życiu, a mamy już 2014 rok.

Wszystko powoli kręci się w odpowiednim kierunku. Wycieczkowy żywot potrafi być cudny, oderwany od otaczającego nas syfu. Troszkę w drugim rzędzie, na bocznym torze, ale po co się pchać pod samą scenę? Życie za grosze, bez zbędnych luksusów, ale to właśnie z nich świadomie zrezygnowałem. Nie trzeba być przesadnie inteligentnym (choć czasem to pomaga), musisz po prostu chcieć. Tyle. Później jakoś samo idzie. Okolica 30 USD na dzień powinna w zupełności wystarczyć. Mnie jakoś starcza i przede wszystkim cieszy.

post1

Taksówka w Kambodży

Bezdomne, biedne życie, bez większych perspektyw. Szlachetna prostota! Ale ryzykowna. Nie masz gwarancji, że ktoś cię zatrudni. Pracować czasem jednak trzeba. Pieniądze się kończą. Trzeba sobie jakoś z tym radzić. Element niepewności, nieprzewidywalności i ciągłym zmian. W pewnym sensie to mnie skłoniło do wyjazdu i opuszczenia Krakowa. Te same miejsca, osoby i straszny zaduch. Dusiłem się i coś z tym należało zrobić. Ucieczka z przewidywalności w nieznane. Strach, chaos i niepewność – kusząca alternatywa.  Może się to oczywiście w każdym momencie źle dla mnie skończyć, ale póki co jest pięknie. Bajka! Niech to trwa jak najdłużej…

To jest mój doktorat w wersji soft, nonprofit. Może kiedyś dokończę ten prawdziwy, teraz jednak moja przygoda daje mi pewne zaplecze i nawet czasem pomaga. Zacząłem orientować  się troszkę bardziej w otaczającym nas świecie. Pięknym świecie. Jedyna potrzeba jaką chyba teraz mam, to potrzeba piękna i poznania, wolnego przemieszczania się… Zostać gdzieś na chwilę, dłuższą chwilę, ale nigdy na zawsze…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s