Noc 1: Ana Ahmad billa mim


kabba2

Kaaba w Ouarzazate

Żeby pojechać do Mekki na hadżdż trzeba być muzułmaninem, inaczej nie masz po co nawet tego planować, choć oczywiście od każdej reguły można znaleźć wyjątki. Tu jest podobnie. Znalazło się kilku się takich, którym zamarzyła się ta wycieczka. Poprzebierali się, jakoś dotarli do celu… Coś takiego i mnie przyszło do głowy. Siedziałem sobie w Kuala Lumpur i coś mnie podkusiło, Szatan wyszeptał mi do ucha: Zmień wiarę, na chwilę!

W krajach muzułmańskich nie rozmawia się o Bogu, bo to jak głową w mur. Niestety posiadłem taką ułomność, że od czasu do czasu muszę o tym pomówić, choć z góry wiem jak to się skończy. Odwiedzając sobie meczety wdawałem się w dyskusje, które nierzadko  przechodziły w kłótnie… Ciężki kaliber. Chciałem zapisać się na lekcje o tej kulturze, religii, Byłem ciekaw jak oni jej nauczają i jaki to prezentuje poziom. Z nimi jest jak podobnie jak z nami, nic praktycznie nie wiemy o własnej religii. Ciężko było mi znaleźć coś w języku angielskim, ale pomagano mi z całych sił. Cóż, turysta, potencjalny nawrócony. W Piątkowym Meczecie, w głównym biurze, maja na tablicy ogłoszeń wyraźnie napisane; turysta może otrzymać Koran gratis, Malezyjczyk musi uiścić opłatę. Wolontariusz wiezie mnie na obrzeża KL, jest klasa, ale w języku dla mnie nie pojętym. Wracamy, mam spotkanie z panią z ministerstwa ds. religii. Rozmawiamy, ona ma coś załatwić. Okazuje się, że po sezonie. Ja mam jednak mnóstwo pytań na temat lokalnej społeczności, danych wszelkiego rodzaju itp. Mamy spotkać się w późniejszym terminie.

Budynek mieści się naprzeciwko meczetu. Jest wielki, połączony z radiem i telewizją,  my takie coś też u siebie mamy. Wejść nie jest tak łatwo. Strażniczka stoi i nie chce ot tak wpuścić. Trzeba się wylegitymować. Pokonujemy pierwszą przeszkodę. Gdzie iść dalej? Budynek do spraw małżeńskich, radio, tv? Nie tędy droga. W końcu znajduję odpowiedni budynek. Policja. Sprawdzają co turysta tu robi, a kiedy wszystko się wyjaśnia, chętnie we wszystkim pomagają. Kochani ludzie. Wchodzę do biura. Poruszenie. Pani mnie poznaje. Kawka, gadka szmatka. Sama nie może podać mi interesujących mnie danych. Dzwoni do przełożonych. Mam pozwolenie. Jedziemy na wyższe piętro. Biura, biura i biura. Idziemy do sali konferencyjnej. Pani  chętnie odpowiada na pytania, na dziesiątki pytań, głównie dotyczących konwertytów. Ludzie chętniej przechodzą na Islam niż go porzucają. Jest w tym też trochę propagandy, ale to normalne – czego można oczekiwać?

post2

Istambuł

Jeśli zechcesz, i ty możesz zmienić wiarę. Wypowiesz Szahadę, oni znajdą ci dwóch muzułmańskich świadków, pójdziesz na kurs dwutygodniowy, dostaniesz kieszonkowe na jedzenie, hotel i już. Proste. Można przy okazji troszkę podreperować sobie finanse. Masz ochotę na nowe imię? Z tym też nie będzie problemu. Dostaniesz ID, że jesteś muzułmaninem i droga do Mekki stoi przed tobą otworem. W Polsce mamy raptem cztery meczety, z czego dwa pamiętają jeszcze czasy Tatarów. Jesteśmy krajem jednej wiary, więc z wyjazdem nie będzie problemów. Nie ma konkurencji. Droga wolna!

Trochę tego żałuję, że się nie zdecydowałem, ale co się odwlecze to nie uciecze. W Maroku jak wejdziesz do studia filmowego, znajdziesz starą tekturową Kaabę. Taki substytut prawdziwej pielgrzymki, ale zawsze. Muhammad nie przyjdzie do góry, to góra pofatyguje się do niego. Ana Ahmad billa mim.

Reklamy

2 thoughts on “Noc 1: Ana Ahmad billa mim

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s