Noc 8: Trzej przyjaciele z boiska


gemsetmecz

VIP room

Gdzie najlepiej obejrzeć finałowy mecz mistrzostw Europy w siatkówce? Na krakowskim rynku! Miasto postawiło wielki telebim obok ratusza, by mieszkańcy mogli w gromadzie zobaczyć decydujące starcie z Francuzkim przeciwnikiem.

Nie mogliśmy znalezć dobrego miejsca na mecz w okolicznych barach, troche z ostateczności zdecydowaliśmy się na oglądanie meczu z gawiedzią. Do meczu zostało jeszcze trochę czasu, i co mieliśmy tak stać jak debile? W życiu, to przecież mało wygodna pozycja. Poczyniliśmy więc pewne kroki, by zaradzić tej mało komfortowej sytuacji.

gemsetmecz3

Folia Concept Club

Pracowaliśmy jako barmani w pobliskiej Folii (Folia Concept Club). Znajomy jeszcze z liceum manager użyczył nam trzech foteli. Przytaszczyliśmy je z podziemi na płyte Rynku. VIP miejsce w pierwszym rzedzie, na bogatości. Powoli ustawiały się grupki ludzi za naszymi plecami, nikt nie śmiał stanąć przed nami i zasłonić nam widok na telebim, chwali się takie zachowanie. Miejsce do siedzenia się znalazło, teraz wypadałoby się czegoś napić i coś zjeść. Prewencyjnie zapytaliśmy stróży prawa, czy możemy pić napoje w szklanych naczyniach. Bez problemów. Koleżanki kelnerki zaczęły nas obsługiwać. To herbatka z cytrynką, to kawusia, pózniej pierożki jak się zgłodniało,ludzie się tylko dziwili. Wypiliśmy, przyszły z tacą, zabrały wszystko. Profesionalizm pełną gębą. I tak drogie i kochane koleżanki krążyły kilka razy między nami a lokalem. Czapki z głów.

Jakiś menel się do nas przyplątał i niestety cały mecz tuż na naszymi plecami musiał oglądać. Jechał wódą, całe szczeście się na nas nie wyrzygał, trochę tylko śmierdział i chciał nam zabrać czaj. Wygraliśmy kilka przedmeczowych konkursów z wiedzy siatkarskiej, dostaliśmy coś w rodzaju „wuwuzeli”. Rozpoczął się doping, ktoś nam zrobił zdjęcie. Zostaliśmy gwiazdami wieczoru, tuż po siatkarzach.

gemsetmecz2

Kraków piękny trochę śmierdzi a poza tym po staremu…

Czwarty decydujący, jak się okazało, set. Patrzymy, za naszymi plecami, cały rynek dopingował już siatkarzy. Wstaliśmy z wygodnych, skórzanych foteli i już do końca na nich nie usiedliśmy. Zostaliśmy mistrzami Europy, a my to obserwowaliśmy w pierwszym rzędzie w warunkach wysoce komfortowych, mając za swoimi plecami połowę rynku, rynku entuzjastycznie kibicujących widzów.

Odnieślismy fotele do lokalu. Wszystko elegancko i z klasą. Poszliśmy na wódkę…Nieprzewidywalność jest cudowna!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s