Noc 15: Pan od plastyki (na moje urodziny)


4

Tam gdzieś leży śnieg

Co to kurwa dyskoteka jest? Czemu światło tak słabo miga?! Idę kurwa, idę! Co tu tak jebie szczynami?!

Bezalkoholowa wycieczka na narty do Włoch. Taaak, na pewno, będziemy się świetnie bawić na wyratrakowanych stokach! Najpierw trzeba było się w Dolomity jakoś dostać. Jechało się dwa dni w jedną stronę toteż trzeba sobie było jakoś czas zorganizować, bo inaczej człowieka może coś trafić. Proste rozwiązania zawsze są najlepsze, choć nie zawsze pedagogicznie poprawne. Grono wychowawców konfiskowało flaszki przeznaczone na drogę, ale samo nie wylewało za kołnież. Chowali się w swoich sekretnych miejscach i tam „tankowali”. O efektach tajnych posiedzeń  można się było przekonać na każdym postoju, na każdej odwiedzonej stacji benzynowej czy przydrożnej knajpie. Słońce nie zdążyło ich jeszcze aż tak opalić.

italia1

kolejki do krzesełka…

Idziesz normalnie do kibla, bo droga długa i nie wiadomo kiedy zatrzymamy się na kolejną przerwe. Wszystko trzeba robić na zapas. Wychodzisz w środku nocy ledwo przytomny do śmierdzącego kibla, w którym elektryczność trochę nawala. Żarówka lednwo się świeci i miga. Wszystko zajęte. Trzeba czekać. Chwila się przedłuża, w końcu jednak dzwi się otwierają. Ciało pedagogidzne wychodzi. Ledwo wychodzi, ale jakoś wychodzi. Czas wracać na balety. I tak w koło macieju. Droga przed nami długa i kręta. Trzeba trzymać fason.

Pan od plastyki kochał zaskakiwać i potrafił to robić. Na wycieczce jak powyżej (nic obscenicznego, czy niestosownego, raczej urocza i barwna chwila, którą się pamięta po latach) i w szkole jak poniżej (już nardziej na poważnie). W końcu artysta…

italia3

szusowanie za kilkoma ratrakami…

Większość z was nie będzie matematykami, chemikami czy informatykami.

Tak przywiał nas profesor na pierwszej lekcji w VIII Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie. Taaa, to po co ja wybrałem jedyne w mieście liceum o profilu chemicznym? Tak dla zwykłej draki? Na to trochę wyszło. Upodobania szybko się zmieniły i to diametralnie. Prorocze słowa profesora, których nikt nie chciał przyjąć do wiadomości. Ucieszyłem się, że się nie sprawdziły w moim przypadku.

5

do śniegu… i marzeń

Ferie zimowe we Włoszech. Moc atrakcji, kolejne sytuacje, których nie sposób przewidzieć i które zapadają w pamięć na bardzo długo, a do tego prorocze słowa o naszej/mojej przyszłości. Wielu takich elementów zaskoczenia życzę sobie z okazji urodzin, by życie nigdy mnie nie przestawało zaskakiwać, by takie perełki od czasu do czasu się przytrafiały. Piękne, małe rzeczy… a kojeny zakręt na horyzoncie.

Advertisements

2 thoughts on “Noc 15: Pan od plastyki (na moje urodziny)

  1. A ja kończyłam klasę z rozszerzonymi językami obcymi i skończyłam na Polibudzie, na budownictwie i jeszcze mi każą chemii (cementu głównie, ale nie tylko) uczyć…
    A w sumie to chciałam być architektem wnętrz 😛

    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s