Noc 36: Taksim


1476601_10203069074117075_863292167_n

Mrok

Straszne to jest miejsce. Momentalnie, wręcz naturalnym odruchem chce się uciekać jak najdalej. Im dłużej tam zostajesz tym bardziej boisz się o swoje życie, zwłaszcza po zmroku, a ten nieubłaganie nadchodził. Boję się przejść granicznych pełnych cinkciarzy, „synków” i tym podobnego elementu. Zle tym ludziom z oczu patrzy. Może i są mili i wrażliwi, ale sprawdzać tego nigdy niezamierzałem. Jak najszybciej chciałem opuścić strefę ZERO.

1530353_10203069056076624_667167790_n

Kup tanio, sprzedaj z zyskiem

Kontrola zaczyna się dobrą chwilę przed samą granicą. Policjanców w malutkich radiowozach jak mrówek, pewnie właśnie w tym i tylko tym celu stoją co 100 metrów, albo by zmniejszyć bezrobocie, bo raczej nie produktywność czy skuteczność. Świat z Taksimu Stasiuka. Przy granicy handel zawsze kwitnie, coś się dzieje w smutnej okolicy. Świat zatrzymał się lata temu i nigdzie mu się nie spieszyło. Życie przygranicznikom utrudniało tylko przejście graniczne, a  właściwie to sam jego most.

Most przyjazni dwóch bratnich narodow: Bułgarii i Rumunii. Miejsce to przeklęte. Most remontowany od wieków, nigdy w całości. Każdy dba tylko o swoje, cierpią niewinni. Cierpię ja, siedząc kilka godzin w gorącym niemieckim tirze. Ruch odbywa się wachadłowo. Wieki to wszystko trwa bo dwa narody o kawałek mostu nie mogą dojść do jakiegokolwiek konsensusu. Każda ze stron dba tylko o swoją część. Efekt? Można płakać nad ludzkim brakiem kompetencji albo też skupić się na pozytywnym aspekcie czekania w kolejce. Można spokojnie zagrać w szaszki.

1530532_10203069063916820_1560821291_n

Chaos

Chcesz zmienić ten świat? Zacznij od siebie. Widzisz wszechobecną głupotę? Sam rusz głową- graj w szachy. Tam choć trochę trzeba pomyśleć w odróżnieniu od otaczającego nas bezrefleksyjnego świata. Niemiec przewożący telewizory to Istambułu wyciąga magnetyczne szaszki i pykamy. Gramy z przerwami na przetoczenie się kolejnych kilku metrów co pare minut. Jakakolwiek potyczka z Ss-manami ma swoje podteksty. Oni wygrywają z nami we wszystko, to może chociaż teraz na obcej ziemi można będzie im trochę dokopać. My zawistny naród tak pragnący sukcesu, nawet tak nieznacznego, błachego wręcz. Sukcesu wsród rumuńsko-bułgarskiego syfu, gdzie każdy tylko czeka by cię „okroić”. Ty mniej ten świat w dupie i graj  w szachy!

1535372_10203045123198317_1662701203_n

Klasyka

Przygraniczny krajobraz w państwach kojażących się bardzo podejrzanie jest bardzo dziwaczny. Przekraczasz granice. Robi się ciemno. Wszyscy zaczynają pić. Tiry stoją, wyjadą dopiero rankiem. Kiełbasa, wódka, smród i parkingi, które zamyka się przeciągając długi, metalowy łańckuch. Bary w krzakach, palące się opony i ludzie o ciemnych twarzach rozmawiających o tym co teraz najlepiej sprzedawać i kupować u sąsiadów. I gdzie ja tu spędzę noc? Już w niemial kompletnej ciemności ktoś się zlitował i zabrał mnie dalej w stronę krainy z telewizorami… a w szachy jesteśmy lepsi od zachodnich sąsiadów. Granica to taki skansen dawnej epoki…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s