Noc 39: Życie to (nie)bajka


59001_1609167518395_389947_n

Szaro…

Kolorowy i barwny świat Tysiąca i Jednej Nocy. Jak się za dużo czyta i wierzy temu co się czyta to twój obraz świata ulega coraz większemu wypaczeniu, kiedy jeszcze doda się idealistyczne podejście do rzeczywistości czytelnika, to można się rozczarować momentalnie po odłożeniu literatury na półkę i zetknięciu z „prawdziwym” światem. Wysiądziesz na obcej ziemi mając w głowie jakieś jej wyobrażenie. Nagle widzisz dwie różne rzeczywistości. Robi się smutno i ponuro…

61261_1609172558521_2666601_n

Meczet Ummajadów

Gorące damasceńskie powietrze zwala z nóg w mgnieniu oka. Brudne i szare lotnisko. Zdezelowany autokar dowozi Cię do centrum, a tam wszystko jawi się w jeszcze mniej kolorowych barwach. Można się szybko rozczarować, kiedy za bardzo czegoś się oczekuje. Czasem troszkę trzeba zejść na ziemie i zmienić podejście o ile to możliwe, a pózniej wszystko zostanie Ci wynagrodzone.

Na początku niczego co znamy z opowiadań Szeherezady nie znajdziemy w historycznym Damaszku. Pierwsze wrażenia na szczęście często bywają mylne i po jakimś czasie szarość staje się coraz bardziej kolorowa. Dostrzega się aspekty, które wsześniej nam umykały. Aklimatyzujemy się do nowych warunków…

61143_1609163038283_7423805_n

przyszli dżihadyści?

Wracasz do Damaszku po czterech tygodniach i jawi Ci się zupełnie inne miasto. Ścieki płynące ulicami przeskakuje się automatycznie. Nie szukasz już specjalnie koszy na śmieci, pod nogami zawsze jest dużo miejsca na odpady kulinarne. Punkty recyclingowe znajdziesz na każdym, dosłownie każdym kroku. Ktoś to wszystko sprząta więc po co sobie tym zawracać głowę. Ciężko jeść pistacje, które po jakimś czasie mieszają się z łupinami w woreczku. Prościej jest je wyrzucić.

Siadasz sobie pod swoim kramikiem. Pijesz czaju z sąsiadami i leniwie sobie rozmawiasz o sprawach poważnych i tych błachych. Czasem zabiegany turysta zatrzyma się, zajrzy do sklepu i coś sobie wybierze, czasem tylko przemknie. Podejdzie kolejny pan z wielkim termosem i będzie oferował Ci gorący napój. Zamieni z tobą kilka słow i pójdzie sobie dalej. A ty dalej siedzisz pod sklepem i przyglądasz się całemu temu zgiełkowi przy meczecie Ummajadów popijając kolejny łyk przesłodzonej kawy.

58697_1609164438318_2818846_n

location, location !!!

Tak sobie leniwie siedząc robi się nagle kolorowo i barwnie. Inaczej. Niespiesznie, kiedy skupiasz się na małych aspektach tego wszystkiego. Możesz sobie tak siedzieć w nieskończoność uśmiechając się do całego świata. Inne podejście do higieny i nadwyobrażenia o majestatycznym Damaszku mijają. Widzisz miasto jakim jest i zaczynasz je kochać i autentycznie płaczesz, że musisz już wyjechać. Bajka trwa dalej… teraz miejsce akcji przenosi się już gdzie indziej.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s