Noc 41: Kiedy grają tego kraju hymn, ciągle jeszcze mi (w)staje


polska1

Polska jest piękna

Kocham Polskę! Nie przeszkadza mi to, że się tu urodziłem i się tego nie wstydzę, nie odwracam paszportu, kiedy stoje na jakimś międzynarodowym lotnisku w kolejce. Bardziej ją jednak kocham z perspektywy, z odległośi i dystansu. Dumny nie jestem, bo duma to straszne słowo jest, szkodliwe i nadużywane podobnie jak patriotyzm i za nim idąca miałkość. Urodziłem się TU i to mnie cieszy.

polska4

Pancanowata trochę też…

Dzień Niepodległości na andaluzyjskiej ziemi; kubańskie cygaro i tapa albo i dwa bo ma się apetyt. Nic z patosu, takie małe weselenie się z przypadkowymi i mniej przypadkowymi ludzmi. Ty się cieszysz, a potem inni cieszą się i zaczynają świętować wraz z tobą. Wesoły to przecież dzień jest, taki by się uśmiechnąć i dzielić się tym uśmiechem z otoczeniem. Odzyskaliśmy wolność. W górskiej południowo hiszpańskiej wiosce znajdziesz restaurację serwującą klasyczne zestawy z naszego jadłospisu. Gołąbki z widokiem na morze śródziemne.

Surce. Boliwijskie białe miasto, w którym można się zasiedzieć. Znajdujesz się na ponad 3000 m n.p.m. i to może odbić się na twojej kondycji fizycznej. Po kilku filiżankach mate de coca odzyskasz siły by móc troszkę pobrykać. Pamiętaj jednak aby dzień święty święcić. Klub obchodzi swoje 10-te urodziny, ty masz swoje powody do balowania. Polacco tego dnia pije za darmo. Polaka za często w takich miejscach nie spotkasz, więc tym bardziej jest im miło Ciebie poznać i ugościć.

polska2

i kolorowa…

W wietnamskim mieście plażowym podąża za tobą już cały korowód. Barowi grajkowie dedykują Ci nawet specjalną piosenkę. Ludzie podchodzą i gratulują uśmiechając się ranośnie. Dobrze jest być Polakiem na krańcach świata, a jak znajdziesz jeszcze gdzieś knajpę z ojczystym jedzeniem to już jest wybornie. Czerwony barszczyk i domowe pierożki w wietnamskiej stolicy z sąsiadkom zza wschodniej granicy. Wspaniałości.

Wielka polska flaga przywieziona. W Peru idziesz na otwarcie Dakaru w pełni przygotowany. Jedyni Polacy w dakarowej wiosce w Limie. Zostajesz zaproszony on oficjalne otwarcie, poznajesz jednego z najbardziej utytuowanych quadowców na świecie, a pózniej znaczną część Poland National Team.

111111

Potęga !!!

Kraj nie jest idealny, ale TWÓJ. Dobrze jest go mieć. Kocham bardziej poza jego granicami, ale może nauczę się także docenić ponownie w nim mieszkając i nakłonić ludzi, by mimo wszystko bardziej się uśmiechali i bardziej pogodnie na wszystko patrzyli. Czego wszystkim i sobie życzę. Allejuja !!!

polska3

Uśmiechnij się rodaku !!!

Reklamy

One thought on “Noc 41: Kiedy grają tego kraju hymn, ciągle jeszcze mi (w)staje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s