Noc 46: Wigilia ekumeniczna


379698_10203082569774458_969577072_n

To My Polacy !!!

12 potraw, pierwsza gwiazdka, prezenty, opłatek, pasterka, narodziny Jezusa, śnieżek i cało to świąteczne badziewie, które zaczyna się już od Święta Zmarłych w każdym super-hiper markecie i TV, no i banki proponujące atrakcyjne kredyty i pakiety… taki okres, w którym nie warto przebywać w chrześcijańskim kraju. Trzeba spierdalać do innego kręgu kulturowego, uciekać jak najdalej, uciekać w sidła innego konsumpcjonizmu.

1521657_10203082569334447_1648157039_n

Pierwsza Gwiazdka…

 

Maroko. Oujda, miasto na dalekim wschodzie, tuż przy zamkniętej algierskiej granicy. Daleko od Fezu i Marakeszu i milionów turystów odwiedzających ów cudowny kraj. Poza głównym szlakiem, gdzie wszyscy mają w dupię wigilię narodziń dzieciątka Jezus (choć i  w Islamie jest on istotnym prorokiem), nikt nie puszcza kolęd, chodzi w przebraniu Mikołaja itp. Cudownie i błogo, no ale my poszliśmy troszkę pod prąd i wybraliśmy najcudowniejszą miejscówkę na wieczerzę wigilijną jaka tylko była dostępna. Wybraliśmy restaurację, restaurację inną niż wszystkie…

1509114_10203082575414599_39950087_n

12 potraw

 

Opłatek, sianko, polska flaga no i nagranych kilka kolęd w lokalnej kafejce internetowej, z Last Christmas na czele, skierowaliśmy swoje radosne lica do miejsca symbolizującego zło, zepsucie i zgorszenie świata Zachodu…wigilijna uczta w knajpie znienawidzonej przez dżihadystów – w McDonaldzie. Oh yeah!! Big Mac, Mc Chicken, kilka cheeseburgerów, setki frytek i litrów coli z lodem. Jak ucztować narodziny Mesjasza, to tylko na bogatości. Życzenia świateczne, przełamanie się smacznym opłatkiem, pamiątkowe zdjęcie…wpierdalaliśmy, aż się uszy trzęsły. Kolędy grały w tle, obok jakiejś muzyki dochodzącej z głośników. To się dopiero nazywa ekumenizm, zderzenie cywilizacji. Niewierni ugoszczeni zostali przez tych drugich. Mięliśmy nawet lepiej niż nasz Pan, nas wpuścili. Troszkę popatrzyli, uśmiechnęli się i dalej zajmowali się swoimi sprawami. McDonalds łączy ludzi…  do zestawu happy meal było dołączone  pastikowe pódełeczko, do którego włożyliśmy sianko i Jezuska i tak oto powstała szopka bożonarodzeniowa, do czasu…

1471094_10203082579854710_1963067569_n

Stajenka…

 

Troszkę inaczej było już na mini wesołym miasteczku po drugiej stronie ulicy. Samochodziki na prąd, to te gdzie się jeździ w kółko i zderza jak najczęściej. Marokańczycy tylko jeździli…aż my się tam pojawiliśy. Rozpierducha! Ludzie troszkę się dziwili, ale chyba im się to spodobało, bo zaczeła się regularna wojna, święta wojna. Wszystko super fajnie, ale jak wróciliśmy to szopki już nie mieliśmy. Odłożyliśmy ją gdzieś na bok by się nie zniszczyła i zniknęła…dialog między religiny został zerwany, szopka została skradziona 😦

Samochodziki...

Samochodziki…

W Ouidzie organizowano pasterkę dla mniejszości chrześcijańskiej o godzinie 20. Jak tradycja to tradycja, trzeba się było wybrać. Zostało jeszcze trochę czasu, więc postanowiliśmy powołać nową, świecką tradycję. Włączyliśmy w hotelu najlepszy polski film, a jeżeli się ogląda Sztos, to wódeczka wydaje się być jak najbardziej wskazana. No i także w tym przypadku potwierdziło się, że sekularyzacja powoli dopada wszystkich i wszędzie. Stara tradycja odeszła trochę w niepamięć (nie dotrwaliśmy nawet do 20-tej), ale za to narodziła się nowa i wspaniała w odległym afrykańskim kraju.

Ide kurwa ide

Ide kurwa ide

Alleluja chwalmy Pana !!

 

Advertisements

8 thoughts on “Noc 46: Wigilia ekumeniczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s