Noc 67: Hammam


Czas na kąpiel

Czas na kąpiel

Książka, kopalnia wiedzy o dawnych ludach ich obyczajach, sposobach spędzania wolnego czasu i innych tego rodzaju ciekawych i mniej interesujących zjawiskach. Wszystko jest pięknie jak książka zostaje książką, a normalne życie życiem. Chujowo się robi, i to dosłownie chujowo, jeżeli ty jakimś kompletnym przypadkiem wchodzisz w świat znany Ci z jakiejś historii. Wchodzisz w świat baśniowy, barwny i kolorowy tak bardzo fascynujący, ale… od dupy strony. Dupa może zaboleć, moja dupa.

Relaksik...

Relaksik…

Łaźnia. Miejsce królów i ludu biednego, gdzie można się wylegiwać całymi godzinami. Zbiorniki z ciepłą wodą, kraniki z zimną, sauny parowe, a przede wszystkim miejsce spotkań, ploteczek. To właśnie w takich miejscach kwitło życie towarzyskie, ucztowano i pito całymi dniami i nocami. Miejsce rozpusty i rozkwitu sztuki. Rodziły się dzieci kolejnych władców Arabskich, Perskich czy Tureckich. No i kwitło tak powszechne życie braci homoseksualnej. Właśniej jednego z takich przedstawicieli spotkałem jakieś 500 lat od czasów spisania wszelkiego rodzaju podań i opowieści zawartych w „Księdze tysiąca i jednej nocy”.

Masażyk

Masażyk

Wchodzisz pierwszy raz do syryjskiej łaźni publicznej, podniecony i podekscytowany, ale nie w sensie spotkania kochanka swojego życia i przeżywania chwilowych, niemal boskich uniesień. Wpadłeś zwyczajnie zobaczyć, a przy okazji się wykąpać i odświeżyć, bo na polu zaduch i żar lejący się z nieba. W środu przyjemnie chłodno i całkiem pusto. Uśmiechnięty witasz się z przyjaznym grubasem, gospodarzem przybytku. Wszyscy mieszkańcy tego kraju  swoim nastawieniem nie wzbudzali moich obaw, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Starszy pan prowadzi Cię do jakiegoś pomieszczenia daje wiadereczko i każe się umyć. Pewnie brudnego się nie tyka. Potem wchodzisz do jakiegoś pomieszczenia parowego i tylko modlisz się, by Cię wypóścił  stamtąd. Powiedział, że wróci za kilka minut. Pojawił się po kilkunastu. Cóż w tamtym rejonie świata nikt się nigdzie nie śpieszy. Cieszysz się, że raczył sobie o Tobie przypomnieć. A teraz czas na masowanko.

Biba

Biba

Na rozkaz kładziesz się na brzuchu. Masażysta zaczaja się gdzie za plecami. Leżysz w pół mroku. Widzisz niewiele, za to czujesz wszystko. Wielkie, tłuste łapska zaczynają dotykać białe, polskie ciało. W sumie normalne, wynonuje swoją pracę na którą się zgodziłem. Wszystko cacy i miło, ale pan wykonujący czynności swoimi wilgotnymi naoliwionymi dłońmi nagle poczuł popęd. Zaczął wkraczać w strefy bardzo ciemne, które nie należały już do jego królestwa. Chcąc sie delikatnie oddalić on stanowczo przyciągał mnie ku sobie. Chciałem uniknąć takiej wymiany kulturowej i odsuwałem jego rece z miejsc, gdzie nigdy znaleźć się nie powinny…Dobrze, że dupa została ocalona.

Spełnienie

Spełnienie

Chujowe wspomnienia, choć dobrze, że nie do końca chujowe. A myślałem, że o takich rzeczach można tylko przeczytać w książkach pisanych przez ludzi o zbereźnej naturze. Widać czasem dwa światy przenikają się wzajemnie. Chciałem doświadczać tego prawdziwego świata, nie tylko tego zapisanego, to dostałem za swoje. Ciekawość bywa zgubna…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s