Noc 75: Mój wymarzony Świat


Tak to widzę

Tak to widzę

„Dlaczego europejski Wschód chce pieniędzy od Zachodu? Dlaczego o niczym innym się nie mówi? Dlaczego moje radio, dlaczego gazety, które kupuję, pełne są procentów, cyfr, bilansów, i relacji ze spotkań, na których jedni chcieli wyciągnąć jak najwięcej, a drudzy dać jak najmniej, i potem i jedni i drudzy są dumni, że nie ustąpili nawet o krok.

Może ja mam jakieś złe radio, może kupuję jakieś głupie gazety, może u was jest zupełnie inaczej. Może wy tam rozmawiacie o eksporcie gotyckich katedr, transferze duchowości, wysyłce śródziemnomorskiej oraz grecko-katolickiej tradycji, ekspedycji wartości, paradygmatów i fundamentalnych mitów godnych trzeciego tysiąclecia, a my tutaj nic o tym nie wiemy, więc nasza wizja obejmuje jedynie bankomaty działające na zasadzie perpetum mobile oraz hipermarkety, gdzie prócz towarów gratis dostaje się jeszcze gotówkę. Może jednak jesteśmy idiotami i coś przeoczyliśmy, może nasze barbarzyńskie umysły nie dostrzegają wszystkich subtelności tego gigantycznego planu, który ma odmienić kontynent. 

Czyżby nic więcej nas nie pociągało? Nic poza schludnością stroju, czystością ulic, przewagą przychodów nad wydatkami oraz nieskończoną ilością sposobów zabijania nudy, gdy w końcu stanie się ona naszym udziałem? Czyżby nasze pragnienia ograniczały się do soteriologii wyrównanych Produktów Krajowych Brutto od Kijowa po Lizbonę? Czyżby nasza jedność miała być tak pusta i pozbawiona treści, że swobodny przepływ towarów, usług i kapitału wypełni ją bez reszty? To wszystko wydaje się martwe już u swych narodzin. Czy ktoś się z tego naprawdę cieszy? My musimy stać się wami, ale czy wy chcecie być nami? To raczej wątpliwe.

Mówiąc wprost: czy na przykład Paryż przeżywał klęskę, rozpad i chaos europejskiego Wschodu tak mocno, jak ów Wschód odczuwał samo istnienie tego przykładowego Paryża? Czy na przykład Londyn dopuszczał do siebie myśl, że bałkańskie piekło to nie plemienna egzotyka, ale tragedia tak samo europejska jak Coventry w czterdziestym i czterdziestym pierwszym roku minionego wieku?”

A.S.

Reklamy

One thought on “Noc 75: Mój wymarzony Świat

  1. Chciałabym powiedzieć z przekonaniem, że tak, ale obawiam się, że Zachodu nie obchodzą ani wschód, ani biedne Bałkany – w zasadzie nic, co jest poza czubkiem ich nosa. No chyba, że zagrożenie dla nich się jakieś kroi – wtedy przypominają sobie o tych biedniejszych krajach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s