Noc 83: Kulty Cargo


papuas

Bambusowa wioska, tubylcy latający nago lub prawie nago po okolicznych pagórkach i polach uprawnych. Mężczyźnie tworzyli sobie tajne stowarzyszenia, mieszkali w domach do których kobiety miały wstęp wzbroniony. Panie organizowały sobie swoje grupy „hobbistyczne”. Wierzono w duchy, magie co wiązało się z odpowiednim rytem, było egzotycznie i kolorowo. Później przyszli wspaniali kolonizatorzy z Europy i duchowni nieprzygotowani do swojej roli. Na Papui (i nie tylko tam) powstał twór, który można porównać do mieszanki czasu świątecznego i galerii handlowej. Narodził się kult cargo.

papuas2

„Dzicy” żyli sobie spokojnie w swoim własnym zaciszu daleko od wielkiego świata, aż tu nagle Biali weszli z brudnymi butami w ich życie.  Póki było jeszcze mało przyjeznych można było tłumaczyć ich obecność, traktowano ich jako duchy, a przedmioty, które ze sobą przywieźli, za elementy „nie z tego świata”.  Papuasi szybko jednak odkryli, że przyjezdni są jak najbardziej materialni i coś z nimi trzeba zrobić. Inni, obcy z dziwnymi przedmiotami i atrybutami, skąd mieli takie dziwne przedmioty? Mieszkańcy wyspy nigdy nie widzieli procesu produkcji, więc wszystkie rzeczy (noże, skiekiery, broń, ubrania) Biali musieli dostać od Przodków.

Przyjezdni bardzo cienili sobie Biblie, toteż Papuasi sądzili, że dzięki przestrzeganiu praw zawartych w Księdze na nich także zostaną zezłane wszelkie dobra materialne. Zaczęli się nawracać, ale statki z  cargo nie nadpływały, dlaczego?  Biali zafałszowali Biblię. Tłumacząc Pismo Święte celowo opuścili te fragmenty, które zawierały przepis na sprowadzenie cargo, odpowiednie modlitwy i zaklęcia magiczne, opisy rytuałów.  Było też i inne tłumaczenie. Papuasi wykonywali wszystko poprawnie, statki wypełnione dobrami płynęły już w ich kierunku, ale źli i chciwi Biali wchodzili na pokład zanim statek dopłynął i zmieniali nazwiska na pakunkach i czarni pozostawali z niczym.

Mitologia lokalna przystosowała się do nowych okoliczności. Polubili Stary Testament i porównywali sytuację starożytnego Izraela do obecnej niewoli kolonialnej. Biali byli tymi złymi, oni jakoś musieli się z nimi zmagać.  Biali musieli zostać ukarani, no i zostali, przez Japończyków. Tak traktowano wybóch II wojny światowej i atak na Stany Zjednoczone.  Japończyków traktowano jako wybawicieli i posłańców Boga.

Wiara w przedmiony, poźniej w pieniądze za które można nabyć owe przedmioty. To wszystko przywieźliśmy ze sobą, nie tylko na Papui. Wiara w moc pieniądza i wszelkich dóbr (cargo). Głupi dzikusi w to uwierzli, my to powtarzamy codziennie, z nasileniem, które miało miejsce jakieś 2 tygodnie temu. Wierzyć można we wszystko, wszystko może być darem od Boga, byle tylko nikt nam tego nie zabrał. Papuasi, dzięki Bogu, pewnie mają już swoje Iphony. Alleluja. Nawróceni mają z czego się cieszyć, no i my, kolejną „inność” przerobiliśmy na swoją modłę.

Advertisements

One thought on “Noc 83: Kulty Cargo

  1. Piękne posumowanie społeczeństwa oddającego cześć dobrom materialnym.
    Jesteśmy tak strasznie nastawieni na konsumpcję, na posiadanie, że to jest po prostu obrzydliwe… I zarażamy/skażamy naszą chorobą innych, co sobie spokojnie żyli przez setki lat. 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s