Noc 86: Shirzad vol.2


12122844_10208327863863532_9213282307790354531_n

Iran to nie Persepolis. Iran to nie Esfahan. Iran to nawet nie terroryści, czy miejsce, o którym nikt poważnie nie myśli jako destynacji wakacyjnej. Iran to najcudowniejsi ludzie chodzący po tym bożym świecie. Pozwolą Ci poczuć się jak w domu, staną na głowie byś zapamiętał ich kraj do  końca życia. Tu nawet przestępcy, kryminaliści i „ biznesmeni” są do rany przyłóż. Im dalej od wielkich miast tym lepiej, a najwspanialej nad Zatoką Perską.

12074489_10208328453678277_4660355689956453891_n

…Wchodzisz do klimatyzowanego domku letniskowego. Miejsce poza miastem, do którego przyjeżdża się na weekend by odpocząć. Panowie grają tu w karty, łowią ryby, kąpią się w krystalicznie czystej wodzie… no i piją, tańczą i balują.

12109294_768295766613787_6634487365659926576_n

Jak wchodziliśmy były 2-3 samochody zaparkowane przed posesją. Po 30 minutach  pojawiło się kilka kolejnych wozów, pizza, arbuzy, cola. Pytali, czy pijecie whiskey? Odpowiedzieliśmy, że tak. Pytali, czy pijemy piwo? Odpowiedzieliśmy, że tak. Przyjechało tylko to pierwsze. Szkocka, ciepła substancja. Czy ja jestem w bajce?  Pijesz banie gdzieś na zadupiu z obcymi typami,  na dodatek gdzieś na zapleczu leży umierający „Ojciec Chrzestny”, który wzywa Cię po imieniu do siebie i pyta czy wszystko ok, czy czegoś nam nie brakuje, sam kaszląc krwią. Pijesz dalej i przegryzasz arbuzem. Zmęczony, śmierdzący. Oni grzeczni i tak samo ciekawi nas jak i my ich.

12096139_10208340180451439_2435011874369550139_n

Proponują byśmy zostali na noc. Przyjadą jutro zrobić nam śniadanie, zabiorą też na wycieczkę po Zatoce. Zostajemy sami. Sąsiedzi z domku obok balują dalej, disco dochodzi zza ściany, balety trwają prawie do rana. My cieszymy się, że mamy gdzie spać. Zatykamy gównem kibel i staramy się go odetkać przez kilka godzin…

12072538_10208327616617351_8668048310325909413_n

Rano przyjeżdża Shirzad, nasz książe z bajki. Robi jajecznicze, parzy czaj. Pan „biznesmen” mający centrum handlowe, wypasiony dom i kilka flaszek wódki w szafce pod zlewem w domu. Przemytnik? Mówi: w Emiratach to kosztuje 30 USD, tutaj ponad 100 za litr. Zatoka Perska? Pewnie, jedzieny do portu, on wita się z policją, wchodziny na łajbe i płyniemy na rejs. Zatrzymujemy się, cumujemy przy boi, a on wyjmuje hasz i pyta czy chcemy? … Patrzymy się na siebie, myślimy że śnimy. Potem jeszcze stadnina koni, kolacja, znajomi, kolejna wódka. Przyjeźdzają ziomki kilka set kilometrów, chyba tylko dlatego, że znają trochę angielski. Shirzad robi kebab, znosi głośniki. Bawimy się…

12109090_10208327616817356_2990873553286393821_n

Najgorsze było to, że na kilka godzin przestała działać klimatyzacja. Nie chciało się wyjeżdżać. Trzy dni, to jednak trzy dni. Gościnności nie można nadużywać, choć gościnność w Iranie osiąga zupełnie inny wymiar.

Muzułmanie to najcudowniejsi ludzie świata, a Irańczycy to najlepsi z najlepszych. Oglądając fragment debaty na TVP o imigrantach nożna tylko zapłakać i ubolewać nad opiniami wygłaszanymi przez gości, ekspertów, w szczególności jednej pani…

10389280_10208327615857332_7190124050227729352_n

 

Nie ciepła wódka, nie haszysz. Ludzie przyjaźni, pozytywni żyjący w smutnym, skorumpowanym kraju gdzie dzieci z pasją nie mogą tańczyć i się realizować bo to może oznaczać kłopoty. Iran to kraj z bardzo negatywnym obrazem medialnym i najwspanialszymi mieszkańcami. Pojedź i zobacz…

Reklamy

6 thoughts on “Noc 86: Shirzad vol.2

  1. Fantastyczny klimat – pięknie to opisałeś w tych zaledwie kilku zdaniach. Od dawna marzy mi się podróż przez Iran. Nie ukrywam, że nakręciły mnie komiksy „Persopolis” Marjane Satrapi. Ona też rysowała/opisywała przede wszystkim ludzi.
    Pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s