Noc 89: Jaśnie Pan


P1000513.JPG

Czego życzy sobie jaśnie pan? Dolać kawki? Zanieść walizkę do pokoju? Uczesać? Włożyć spodnie na dupę? Arystokracja i pospólstwo.  Jaśnie państwo żyje na górze, słóżba na dole oczekuje na kolejny „dzwonek” i kolejne zachcianki tych ważniejszych, mądrzejszych i piękniejszych. Pamiętasz to z „Pana Tadeusza”, czy  „Downton Abbey”. Dawne dzieje. Potem ci lepsi zaczęli się mieszać z tymi gorszymi i granice między Panami i chłopami się zatarły. Dziś każdy chłop sejmowy uważa się za pana, a pan stracił swoją szlachetność i znaczenie.

Choć król nagi gronostaje zmienia
Do dziwki trzeba się zwracać jak do damy
Żebrak ma służącą diabeł święcenia
Arystokracja w slumsach na salonach chamy!

Wystarszy jednak wyjechać z Europy na południe…

P1000529.JPG

W Mauretanii dalej wyznacznikiem stanu społecznego jest liczba czarnych niewolników. Gdzie w portach przy rozbiórkach kontenerowców od wschodu do zachodu w 40-to stopniowym upale napierdziela się w żelazo za kawałek chleba i szklankę wody. Pan patrzy i nadzoruje, niewolnik pracuje, bo chce przeżyć kolejny dzień. Pan jest czasem wolny i pozwala niewolnikowi raz na ruski rok odpocząć przez dzień czy dwa.  Mieszkasz w baraku bez bierzącej wody, łóżka, prądu, a tuż obok przyjeżdżają europejczycy by sprzedawać swoje samochody lokalnym biznesmenom mieszkającym w swoich złotych pałacach.

P1000579.JPG

Lecisz 24 godziny na międzynarodowe targi turystyczne do Kapsztadu. Z lotniska jedziesz do miasta i widzisz niekończące się aluminiowe kolorowe domki. Osiedlają się tu uchodźcy z Namibii, Zambii, Zimbabwe… Rząd niszczy te prowizoryczne chatki, by po kilku tygodniach powstały nowe, jeszcze większe i liczniejsze. Bo w RPA jest lepiej niż na północy. Przyjeżdżasz do kraju Nelsona, a czujesz się jakbyś był w poorzednim wieku. W hotelu pracują tylko czarni. W barach pracują tylko czarni. Na ulicach sprzątają tylko czarni.  Tyś jest jaśnie pan, murzyn wszystko za ciebie zrobi, wszystko Ci poda i ma nadzieję, że go za nic nie opierdolisz, bo boi się stracić pracę.

P1000542.JPG

Hotelowy luksusowy moloch, trochę jak na Titanicu. Tu granica jest jasna, przerażająco czarno – biała. Ty zwyczajnie jesteś lepszy, lepszy z definicji. Oni, wszyscy inni są po prostu by Ci służyć, by zapytać czy Ci smakowało, jak Ci minął dzień, by w odpowiednim momencie otworzyć Ci dzwi, bo biały sam sobie dzwi nie otwiera.  A ty przyjechałeś tu służbowo, by wysyłać coraz więcej turystów, by pogłębiać to rozwarstwienie, czy może je zasypac?

P1000607.JPG

Masz poczucie nierealności, że coś jest nie tak. I jakoś źle Ci z tym. Nie odczuwasz czegoś porównywalnego na żadnym innym kontynencie, tylko w Afryce. Wyczuwasz do instynktownie i momentalnie. Coś jest nie tak jak powinno być i długo tak pewnie będzie. Czarny to czarny. Rząd ma się dobrze, kupił nawet Mundial, spełniło się marzenie tego, którego wypuszczono z więzienia… Wycieczki śladami Nelsona sprzedają się świetnie, a jego pomników tyle co JP 2 u nas.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s