Noc 98: Sacrum v Profanum


4

Spacerujesz sobie malowniczym wybrzeżem Malagi po wieczornej niedzielnej mszy, na której proboszcz mówił o miłości bliźniego.  Wpadasz jak zwykle do  ulubionej knajpki na kieliszek półwytrawnego trunku i przekąszasz tapa. Siedzisz cieszysz się rześkim wieczorem, morze szumi, wiaterek lekko wieje, a pod twoim nosem jakaś rodzina  grzebie świeżo zmarłego krewnego pod osłoną nocy…  Witamy w cudownej Andaluzji.

2

Jest początek XIX w., stulecia wielu przełomowych odkryć w dziedzinach ścisłych oraz humanistycznych. Na obrzerzach  Europy pod względem geograficznym (choć kulturowo wydawałoby się raczej w jednym z wiodących centrów) protestanci nie mieli swojego miejsca by legalnie chować swoich ukochanych i bliskich. W ukryciu, kątem, gdzie tylko mogli starali się grzebać rodziny w ziemi, bo oficjalnie nie mogli tego robić. Kilka stuleci wstecz trzy wielkie religie monoteistyczne przez pewien czas potrafiły w zgodzie koegzystować na tych ziemiach i stworzyć wybitną kulturę, którą możemy podziwiać współcześnie, by później odłamy tej samej nie potrafiły dojść do porozumienia w tak  fundamentalnej kwestii.

8

Pewien konsul brytujski postanowił zmienić ten porządek rzeczy. Po latach starań i walki za oficjalną zgodą Ferdynanda VII dał zalążek pierwszemu anglikańskiemu cmentarzowi na obrzeżach miasta, za jego obronnymi murami. Malutki, urokliwy cmentarz liczący około 1000 nagrobków. W jego obręb wchodzi także miniaturowy ogród botaniczny.

3

Obecnie miejsce to warte jest odwiedzenia, choć wymagające pewnej uwagi, a co za tym idzie pewnych nakładów finansowych. Cmentarz leży na zboczu wzgórza. Pionowa skała naturalnie oddziela sacrum od profanum. Na jej szczycie setki Andaluzyjczyków mieszka w swoich blokach od czasu do czasu wyrzucając za okno puszki i butelki San Miguela. Mało kto to sprząta ( fundusze nie są wystarczające). Puszki rdzewieja, butelki blakną…

7

Pewne rzeczy się jednak nie zmieniają. Poświęcona ziemia przesiąka resztkami piwa. Koło figurek aniołków, krzyży znajdziemy rozbite butelki, kapsle, inne śmieci. To co święte przeplata się z tym co świeckie. Teraz tylko bezpańskie psy nie rozkopują nielegalnych grobów  na plażach i nie rozszarpują zwłok jak niegdyś. W pewnym sensię tę rolę przejeli teraz  bezmyślni miszkańcy nie mający poszanowania dla innych, dla swoich sąsiadów i ich tradycji.

1

Advertisements

One thought on “Noc 98: Sacrum v Profanum

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s