Noc 99: Język Polski (Chce się Ż.)

 

5

Senior Internal Recruitment Specialist, Principal Resource Specialist (in-house Senior Recruiter), Compliance AML TMR Analyst II, Talent Acquisition Consultant-Engineering – to grupa ludzi, nawet przyjaciół spełniających się w swoich miejsach pracy na niezwykłych I barwnie brzmiących stanowiskach pracy. Już nic nie może być proste jak dawniej. Najpierw są juniorzy, potem seniorzy, Team Leaderzy, Ma(e)nagerowie, Oficerowie, Kapitanowie, CEO, Prezydenci, Premierzy, Królowie, Cesarzowie, czy nawet Głowy (Global Head of…). Jest nawet The Special One. Ci wszyscy ludzie robią też bardzo przyziemne rzeczy i jeżdżą na swoje wymarzone wakacje, o ile oczywiście Resource planner wyda zgodę.

Czytaj dalej

Noc 79: Wspomnienia

546943_10202608356519423_1501742646_n

Cudnie się wspomina i wraca do odwiedzonych już miejsc. Widzi się to co już było z jednej strony, z drugiej w jakis tam sposób przeżywa na nowo.  Pieczołowicie kolekcjonujesz, zapamiętujesz, gromadzisz, a później bez wyraźnej przyczyny to wszystko nagle wraca do Ciebie, pojedyńczo, parami lub też w wielkiej kumulacji. Cudnie jest mieć głowę pełną obrazów i wspomnień, które można odtwarzać w nieskończoność i każdej chwili.

Czytaj dalej

Noc 72: Sin City

party, bitch !!

party, bitch !!

Vang Vieng, male miasteczko w srodkowym Laosie. Koronny przyklad, gdzie banda idiotów-turystów czuje się królami życia. Bez zasad, bez zobowiazan, przeważnie bez konsekwencji. Enklawa, gdzie wszystko ma sie w dupie. Tu sezon nie kończy się nigdy. Laos, egzotyczny zakątek świata, a co jako pierwsze rzuca się w oczy? Family Guy i Przyjaciele. Na każdym kroku, w każdej restauracji, codziennie, od rana do wieczora. W kazdym miejscu inny odcinek. Czy to aby na pewno jest Azja, bajkowa kraina z naszych marzeń?  Tak, jeżeli tylko popatrzymy troszkę dalej…

Czytaj dalej

Noc 58: Uśmiechnij się

Smocze kulki

Smocze kulki

Jak wspaniałym uczuciem jest spokój, brak jakiejkolwiek gonitwy, ścigania się. Takie powolne człapanie w swoim własnym tempie, bez porównywania się z tym co dookoła, z tym co trzeba, co się powinno, a czego nie wypada. Można sobie usiąść na parapecie i patrzyć jak pada deszczyk, jak przechodnie ciągle gdzieś gnają, a ty sobie siedzisz przy oknie zawieszony podziwiając wszystko co dostrzeżesz aż po horyzont. Uśmiechnij się ! Drobiazgi są wspaniałe.

Czytaj dalej

Noc 55: Miłość

From Laos with love

From Laos with love

Miłość. Zakochać się z wzajemnością i już nigdy nie zobaczyć tej drugiej osoby. Okropność. Spada ci jak z nieba w najmniej oczekiwanej chwili i miejscu i tak jak nagle się pojawiła, tak szybko gdzieś znika bez śladu. Chcesz ją odnaleźć za wszelką cenę, bawisz się w detektywa i śledczego. Zbierasz tropy, badasz ślady…i nic. Plujesz sobie w brodę, że nie zrobileś więcej zanim było już za późno, bo zajmowałeś się jakimiś pierdołami, bo zwykle byłeś kretynem. Coś pięknego szybko zniknęło, została historia.

Czytaj dalej

Noc 48: No Photo !

Foto? No foto!

Foto? No foto!

Photo? One dolar! No photo!…. robić zdjęcia „egzotycznym” ludziom czy nie? Leżysz sobie na hamaku gdzieś w zacisznym miejscu, pijesz ciepłe piwo, bo nie ma lodówek i prądu. Jesteś trochę w półśnie i jest Ci z tym bardzo dobrze, godziny i dni zlewają się ze sobą, nie odróżniasz już wtorku od soboty…aż tu nagle przychodzi wycieczka z WIELKIMI aparatami fotograficznymi i wszystko idzie się jebać…

Czytaj dalej

Noc 38: Fullmoon party

298165_2540598083577_296167198_n

No to po MALUSZKU

Pełnia księżyca i związane z nią czynności europejskich turystów odwiedzających np. Tajlandię to tylko jeden z aspektów tego pięknego zjawiska. Rdzenni mieszkańcy zachowują się całkiem podobnie, niekiedy nawet ich czyny przyjmują nawet bardziej ekstremalny charakter w porównaniu z białym człowiekiem. Nic w tym dziwnego jednak nie ma. Święto to święto.

Czytaj dalej