Noc 109: Męczennicy za wiarę

394929_10200490828102536_119861952_n

Kiedy po długich i męczących naukach kilka lat wcześniej zdołałem przekonać tubylców, że na świecie jest jeden i tylko jeden Bóg w trzech osobach, że Matka Boska wprawdzie nie należy do Trójcy, bo była kobietą z krwi i kości, ale została wniebowzięta przez Boga Ojca, że opłatek zmienia się podczas mszy w Chrystusa, który nas zbawił, zaprosiłem samego biskupa[…] Następnie zwróciłem się do tubylców: „ Jego świątobliwość biskup chciałby usłyszeć od każdego z was, ilu mamy bogów?” Ale zamiast odpowiedzi usłyszałem, jak trzech sędziwych Indian zaczęło się nad czymś naradzać[…] Najstarszy mężczyzna z włosami białymi jak obłok odrzekł:” Nie jesteśmy co do tego zgodni, padre. Don Valerio twierdzi, że nie mamy już żadnego boga, bo wszyscy go zjedli podczas mszy. Don Venustiano natomiast uważa, że skoro zjedliśmy Przenajświętszą Trójcę, a Maria nie należała do Trójcy, to została Maria. Ja z kolei jestem zdania, że zjedliśmy tylko Chrystusa, a więc został Bóg Ojciec, Duch Święty, czyli Przenajświętsza Dwójca i Maria”.

Czytaj dalej

Noc 99: Język Polski (Chce się Ż.)

 

5

Senior Internal Recruitment Specialist, Principal Resource Specialist (in-house Senior Recruiter), Compliance AML TMR Analyst II, Talent Acquisition Consultant-Engineering – to grupa ludzi, nawet przyjaciół spełniających się w swoich miejsach pracy na niezwykłych I barwnie brzmiących stanowiskach pracy. Już nic nie może być proste jak dawniej. Najpierw są juniorzy, potem seniorzy, Team Leaderzy, Ma(e)nagerowie, Oficerowie, Kapitanowie, CEO, Prezydenci, Premierzy, Królowie, Cesarzowie, czy nawet Głowy (Global Head of…). Jest nawet The Special One. Ci wszyscy ludzie robią też bardzo przyziemne rzeczy i jeżdżą na swoje wymarzone wakacje, o ile oczywiście Resource planner wyda zgodę.

Czytaj dalej

Noc 83: Kulty Cargo

papuas

Bambusowa wioska, tubylcy latający nago lub prawie nago po okolicznych pagórkach i polach uprawnych. Mężczyźnie tworzyli sobie tajne stowarzyszenia, mieszkali w domach do których kobiety miały wstęp wzbroniony. Panie organizowały sobie swoje grupy „hobbistyczne”. Wierzono w duchy, magie co wiązało się z odpowiednim rytem, było egzotycznie i kolorowo. Później przyszli wspaniali kolonizatorzy z Europy i duchowni nieprzygotowani do swojej roli. Na Papui (i nie tylko tam) powstał twór, który można porównać do mieszanki czasu świątecznego i galerii handlowej. Narodził się kult cargo.

Czytaj dalej