Noc 103: To (nie) jest kraj dla starych ludzi

p1000640

Samolot pełen w podeszłym wieku jegomości. Opaleni, uśmiechnięci. Inni jeszcze bladzi, ale już w drodze do krainy słońca, pięknych plaż, fantastycznego jedzenia i beztroski. Sielankowy klimat i swoiskość przyciągają francuskich emerytów na tę wyspę. Łatwy bezpośredni dostęp, wyjazd bez konieczności posiadania paszportu. Idealne miejsce na ostatnie lata swojego życia. Witamy na pokładzie lotu do Point a Pitre. Czas na powolne umieranie w raju.

Czytaj dalej

Noc 95: Sindbad Żeglarz

FC 1

Białych plam na mapie świata jest coraz mniej. Sindbadem wypływającym na nieznane wody z portu Basrze już raczej nie zostaniemy. Ciężko będzie przybić do nowych portów i odwiedzić obce królestwa, poznawać nowe kultury, zwyczaje, zawierać sojusze czy rozpocząć wymianę handlową. Walecznym, trochę pachnącym rumem piratem cumującym w porcie Tortuga hojnie wydającym zagrabione skarby raczej ciężko będzie nam zostać (chyba, że w pobliży wybrzeża somalijskiego, ale to już inne statki i szable). Co nam pozostaje? Cieszenie się bielą żagli, wiatrem od rufy, brakiem lądu na horyzoncie i wspaniałym przeświadczeniem, że jest się wolnym.

Czytaj dalej